Na wrzesień 2026, szacuje się, że liczba ofiar tego, toczącego się od 2014 roku konfliktu wynosi od 1,2 do 2 milionów zabitych i rannych. Z czego zdecydowana większość to ofiary pełnoskalowej wojny toczonej od lutego 2022

Rosja
Myśląc o genezie konfliktu, na myśl przychodzi, dlaczego rozpad ZSRR przebiegł w tak łatwy i bezkrwawy (porównując na przykład do rozpadu Jugosławii) sposób?
Początkowy okres władzy Putina w Rosji, do roku 2011 – 2014 to szereg sukcesów. Rosja zatrzymała marazm lat 90, jej pozycja międzynarodowa stawała się coraz silniejsza. Szczyt osiągnęła po 2008 roku i udanej inwazji na Gruzję, która nie spotkała się ze stanowczą reakcją USA i Europy.
Putin miał skonsolidowaną władzę i uporządkowaną sytuację wewnętrzną w kraju.
Nie są mi znane żadne szczegóły dotyczące rozgrywek na wysokich szczeblach rosyjskiej władzy ani układ grup interesów, jednak powszechne odczucie jest takie, że jego władza była już wtedy bliska absolutnej, a poza tym cieszył się naprawdę dużym poparciem w rosyjskim społeczeństwie.
Putin zdawał się mieć pomysł na Rosję i można zakładać że w ogólnym zarysie polegał on na przywróceniu jej prawdziwie mocarstwowej pozycji i odbudowę strefy wpływów. Sprawy szły po jego myśli i wyglądało na to, że granica rosyjskiego władztwa wypadała mniej więcej na wschodniej granicy UE. Domyślam się że Polska mogłaby wówczas stać się areną zmagań różnych wpływów. Państwem mniej stabilnym niż jest teraz.
Ukraina miała wtedy prorosyjskie kierownictwo polityczne – całą historia z pomarańczową rewolucją zdawała się być opanowana.
Zresztą cała polityczna historia niepodległej Ukrainy to smutna historia o korupcji, obcych wpływach, konfliktach i oligarchach.
W listopadzie 2013 prezydent Ukrainy – Wiktor Janukowycz zrezygnował z podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE na tydzień przed planowaną datą jej zawarcia. Doprowadziło to do protestów euromajdanu, ucieczki Janukowycza oraz pierwszego aktu wojny zajęciu Krymu i Donbasu przez Rosję / prorosyjskich separatystów w pierwszej połowie 2014 roku.
Było to pyrrusowe zwycięstwo Rosji, okupione realnymi sankcjami gospodarczymi. Przez kolejne 8 lat, rosyjskie wpływy na Bliskim Wschodzie, Afryce i w Azji Centralnej osłabły, gospodarka nie rosła jak wcześniej, a na jej południowo wschodnich krańcach wyrosła chińska potęga. Rosja zaczęła technologicznie odstawać, nawet w sektorze zbrojeniowym.
W lutym 2022 roku najprawdopodobniej była bardzo blisko spektakularnego sukcesu. Czy to może być to jedno z tych zdarzeń, którego wynik końcowy naprawdę dużo determinuje i zmienia bieg historii? Myślę że zdecydowanie tak. Historia mogłaby potoczyć się zdecydowanie inaczej, zwłaszcza jeśli chodzi o naszą cześć świata, gdyby rosyjski plan wtedy wypalił.
Ale nie wypalił, Rosja straciła tysiące żołnierzy, sprzęt warty miliardy dolarów, a ostatnio nawet wpływy w Wenezueli. Nowe sankcje. Kłopoty Iranu są również kłopotami Rosji. Coraz częściej postrzega się ją jako wasala Chin.
Rosja pozostaje potężnym krajem, z doświadczoną w boju armią i wciąż z inicjatywą. Za cenę tysięcy trupów posuwa się do przodu na froncie, a zewsząd podniosła się narracja że szykuje też prowokacje w krajach UE i NATO.
Jednak wydaje się również, że stosunek siły Rosji choćby do siły jej sąsiadów stał się drastycznie mniej korzystny niż to było 15 lat temu.
Mamy dziesiątki tysiące zabitych po obu stronach, każdego miesiąca.
4 i pół roku wojny, wciąż nie wiemy w jaki sposób się ona zakończy – co na teraz wydaje się najbardziej prawdopodobne?