Choć w ostatnich latach przez kryzys demograficzny rozumie się obniżenie wskaźnika dzietności (nieco skomplikowana jest definicja tego pojęcia), to warto zauważyć że rewolucja przemysłowa wywróciła ludzką demografię do góry nogami.

Ostatni przyrost populacji o 1 miliard trwał 11 lat i najprawdopodobniej ustanowił tym samym rekord, który długo nie zostanie pobity.
Ilość ludzi zamieszkujących Ziemię zarówno teraz jak i w przeszłości nie jest dokładnie znana. Nasze aktualne szacunki dotyczące obecnej populacji są dokładniejsze niż te dotyczące okresów sięgających początków historii człowieka. Aktualnie ludność świata szacuje się z dokładnością około 5%.
Z pewnością pod pewnymi względami świat w którym żyjemy jak również elementy ludzkiej natury są niezmienne. Są odporne na zmiany kulturowe i postęp techniczny. Dzietność jak widzimy nie jest jedną z tych rzeczy
Jeśli chodzi o nasze lata 20 XXI wieku, każdej minuty około 114 z nas, ludzi, umiera, a około 266 nowych ludzi się rodzi.

Zatrzymanie wzrostu populacji jest już obserwowane w wielu krajach. Jest to znacząca zmiana, nic dziwnego więc, że budzi obawy. Czy wzrost produktywności zrekompensuje mniejszą liczbę ludzi w wieku produkcyjnym i pozwoli utrzymać system świadczeń socjalnych?
Czy automatyzacja, robotyzacja będzie rozwiązaniem?
Czy obniżenie wskaźnika dzietności jest realnym zagrożeniem dla przetrwania naszego gatunku?
Jaki wpływ na gospodarkę i społeczeństwo ma średni wiek mieszkańca danego kraju?
Lęk przed zmianą i poczucie, że czasy w których się żyje są wyjątkowe, są stałymi cechami ludzkiej natury.
Dyskusje, w tym te jałowe, na temat demografii są i pozostaną częścią debaty publicznej.
https://en.wikipedia.org/wiki/World_population
https://datacommons.org/
https://www.cia.gov/